Na odchodne

I poszedł pan, i poszedł hen
Bo zmęczył się, bo znużył się

A tamta oczy ma za mgłą
Gdy patrzy – jemu chce się żyć
A życie znów ma smaczny smak
Co z tego, że w lodówce nic

I wrócił pan, i wrócił wnet
Wyhasał się i wyspał się

A ona oczy ma za mgłą
W galopie serce już nie jego
Popełnił błąd, naprawić chce
Ale już nie ma czego.

Zapytał pan, zapytał kto
Czy nowy mąż, czy serio tak

A ona oczy ma za mgłą
Bo przyszłość, gaz i dzieci
ale już wie, że właśnie solo
żyją wariatki i poeci.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s