Spiżarnia

1.
Chowam mężczyzn do spiżarni
Z ich zachwytu robię weki
Jak wiewiórka mam orzechy
Nim nadejdą mrozu wieki

Ref.
Komplementy smażę jak konfitury
Propozycje marynuję
A pikantno-słodkim lukrem
Faszeruję dawną dziurę
2.
Już od dawna jestem syta
Nie otwieram, bo i po co?
Lecz gdy kiedyś znów zgłodnieję
Po ten słoik sięgnę nocą

3.
Chociaż umiem się nakarmić
W kościach głód mam zamiast szpiku
Jak Leningrad, jak Afryka
Głód mnie z zżera już z nawyku

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s