POCHWAŁA FRYZJERA

– Do twoich usług – mówiłeś.
Marzę, byś umył mi włosy
W liściach pokrzywy namoczył,
wypłukał w kroplach rosy.

 
– Bez krztyny wstydu Cię wezmę
W pianie Twe włosy zanurzę
a palce będą harcować
w wonnej rumiankiem chmurze.
 
 
– Zrobię jedwabny masaż!
– Kiedy? – pytałam – w piątek?
– Bądź cierpliwa – się śmiałeś.
Lecz… urywał się wątek.

 
Jak długo warto mi czekać
Tydzień, rok, dwa i cztery?
Kto lepiej mi głowę wypieści
Od zwykłego fryzjera?

 
Ten fach bywa nader czuły
Błogości otwiera podwoje
Za rozkosz weźmie zapłatę
Lecz radość mamy… oboje:)
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s