Fantazje Pani Z.

  1. Gdy już Ci klapki same z oczu spadną
    Kiedy zobaczysz, jak jest zwyczajna
    Że też się poci, chrapie i zrzędzi
    Wtedy pomyślisz – ona była fajna!

 

REF.
Wrócisz z podkulonym ogonem
I miną zbitego psa
Jeszcze hymn zwyciężczyni
Zaśpiewa nie ona, lecz JA!

 

  1. Rąk Twoich drżenie kiedyś wreszcie minie|
    Seks wygibasy powiodą do mety
    Motyle w brzuchu zdechną jak ćmy szare
    I wtedy załkasz: – Ale ze mnie kretyn!

 

  1. Będziesz chciał wrócić, skomląc w psim dialekcie
    Klękać, drzeć szaty, prosić o pokutę
    A ja Cię przyjmę jak marnotrawnego
    Powitam całusem, choć powinnam śrutem
  2. A Ty połkniesz haczyk, ciesząc się jak dziecko
    Będziesz się starał góra ze dwa tygodnie
    Tyś zdrajca, lecz ja zachichoczę zdradziecko
    Planując bardzo słodką zbrodnię.

 

  1. Użyję noża albo siekiery
    Aby obciachać zdradziecki członek
    Będziesz żałował do końca życia
    Żeś Panią Zemstę pojął za żonę.
Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Fantazje Pani Z.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s