Punkt widzenia

1.
Urodziłam się z pytaniem i niezgodą by a priori
Przyjąć wszystko dane z góry, choć za sprzeciw pręgierz boli
Dorastałam i tupałam, rewolucję wszczęłam szkole
W klasie czwartej podstawówki weszłam w strajk-liderki rolę.
ref.
Bunt to mój widzenia punkt
By mnie nie rwał zgubny nurt
Cudzych prawd, idei modnych
By mnie fotel zbyt wygodny
Nie zatrzymał w długiej drzemce
Chcę inaczej, wolę więcej!
2.
A rodzice zbyt zajęci, by się zająć wychowaniem
Pozwalali bym z rebelii bigos jadła na śniadanie
Dzisiaj opór mam w osoczu, we krwi ciągłe zadziwienie
Że jak owce idą ludzie – w stadzie czując ocalenie.
3.
Ja z procesją, ale tyłem, żeby nie znać swego końca
Nawołuję i namawiam: „Galopujmy w stronę słońca!”
Słońce każdy ma gdzie indziej, co innego wszak go jara
Ja na wspak i poprzek stanę – i ode mnie, proszę, wara!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s