W sieci

1.
Schwytałeś mnie jak syrenę śpiewną
W sieci czułości splątałeś ciasnej
Otwarłeś wszystkie drzwi cichych tęsknot
W zamian żądając… miłości własnej.

2.
Ściśle wzbroniony był zachwyt światem
który należał już wcześniej do mnie
dałeś mi kompas – czym żyć, gdzie chodzić
Tobą się poić, zaniechać wspomnień.

3.
Klatka ze złota, a ja mam śpiewać
Hymn o miłości – cudzie niewoli
Słodkim obłędzie miękkiej kastracji
W pauzie wziąć oddech? Ty nie pozwolisz.

Ref.
To taki syndrom – ponoć sztokholmski
włożyć na szyję pętlę słów tkliwych
tango z oprawcą do śmierci tańczyć
życiem na niby, nigdy prawdziwym.

To taki syndrom – ponoć sztokholmski
Za zakładnika pojąć człowieka
Huśtać na falach „daję-odbieram”
W potoku wyznań – trująca rzeka.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s